Ostatnio amerykański dziennik „USA Today” za jedną z europejskich atrakcji gastronomicznych uznał polskie bary mleczne. Fakt, jest to pewna egzotyka. Bo chociaż mamy już ponad 100 tys. jadłodajni, nie dorobiliśmy się polskiego, rozpoznawalnego stylu restauracji, tak jak Chińczycy czy Włosi. Powód? Polak jest bardzo specyficznym klientem.