Komisja Europejska uważa, że do rąk oszustów trafia raptem 0,03 proc. pieniędzy przeznaczonych na wsparcie rolnictwa, a to przecież pestka. Tyle że to nie pestka, lecz lipa. Ani nadużycia, które mają miejsce w Polsce, ani ostatnie afery w Europie do unijnych statystyk nie trafią.